charakter

Część druga – charakter

Dzisiaj druga część cyku o kobietach, a w niej trochę o charakterze. Będzie to nie lada wyzwanie, bo jak wiadomo, kobieta zmienną jest. Co sprawia, że nastrój potrafi nam się zmienić kilkukrotnie w ciągu dnia. A gdy do tego dojdą hormony, to lepiej takiej kobiecie zejść z drogi. 

Oczywiście takie podejście do sprawy jest pewnym uproszczeniem, bo nie każda zmienną jest i nie każda tłucze szkło jak ma tzw. trudne dni. Jest jakieś ziarenko prawdy w tych wszystkich żartach, docinkach, historyjkach, że ciężko jest kobietę zrozumieć. Że raz się śmieje, raz płacze. Raz mówi tak, a za chwilę już nie. Czemu tak się dzieje?

Wypadałoby zacząć od tego, czym jest charakter. Otóż charakter jest to zbiór pewnych cech psychicznych, które warunkują nasze zachowanie, usposobienie. Mówi się, że na nasz charakter mają wpływ takie rzeczy jak: geny, aktywność własna, wychowanie i rówieśnicy. Jest to proces długotrwały i jako taki nigdy się nie kończy, bo nieprawdą jest, że charakteru nie można zmienić. Co prawda główny rdzeń kształtuje się, gdy jesteśmy mali, jednakże przez całe życie jesteśmy doświadczani przez różne sytuacje, które mają na nas wpływ. Bardzo trudno jest posiadać jeden niezmienny charakter.

Tak naprawdę, gdy ktoś mówi, że kobieta ma zmienny charakter, myli się. Jak już wspomniałam charakter jest czymś w miarę stałym, możemy go zmieniać, ale to długotrwały proces. Natomiast to jak nas odbiera np. partner, który twierdzi, że jesteśmy różne, najczęściej jest winą zmian hormonalnych, które na szczęście nie wpływają na nasz charakter na stałe. Są jedynie wynikiem naszej biologii.

Czy w takim razie hormony mogą mieć jakikolwiek wpływ na nasz charakter? Nie tyle wpływają na charakter, ile na odbiór naszej osoby przez innych ludzi, przez co może nasuwać się taka myśl, że tacy jesteśmy, że taki jest nasz charakter. Hormony to nic innego jak związki chemiczne, które są produkowane przez nasz organizm. W zależności od organu je produkującego, mają różne funkcje. Nie będę się rozwodzić na tematy ściśle biologiczne. Opiszę kilka hormonów, które wyraźnie wpływają na to, jak się zachowujemy.

Adrenalina hormon stresu. Wytwarza się w sytuacji zagrożenia. To dzięki niemu jesteśmy w stanie uniknąć różnych zagrożeń. Przyśpiesza nam bicie serca, a spowalnia perystaltykę jelit. Doskonale jest widoczny podczas uprawiania ekstremalnych sportów. Niektórzy uważają, że można się od adrenaliny uzależnić.

Oksytocyna hormon miłości. Związana głównie z porodem. Jest odpowiedzialna za tę silną więź, jaka się tworzy pomiędzy matką a dzieckiem. Ogólnie jest odpowiedzialna za przywiązanie. Także między rodzicami. Wytwarza się też podczas zbliżenia, co często utrudnia rozstanie, jeśli mieliśmy przygodny związek.

Tyroksyna, kalcytonina i trójjodotyronina wielka trójca. Co tu dużo mówić, odpowiadają za to, jak wyglądamy. Wpływają na przemianę materii, wygląd skóry i kondycję włosów. Czyż nie są niezwykle ważne?

Melatonina hormon snu. Jest odpowiedzialny za wszystko, co ze snem jest związane. Przygotowuje nas też do snu.

Estrogeny to najważniejsze hormony kobiet. Nie bez powodu, ponieważ odpowiadają za to, jakie jesteśmy i jak wyglądamy. Odpowiadają za dojrzewanie. Kształtują naszą sylwetkę, napięcie skóry.

To właśnie estrogeny w połączeniu z progesteronem sprawiają, że co miesiąc przechodzimy ze skrajnych emocji w skrajne. To przez nie jesteśmy zołzowate, płaczliwe, szczęśliwe, przygnębione. Dzięki nim raz czujemy się pięknie, a raz brzydko. I to czasem z dnia na dzień. To za sprawą tej sinusoidy emocji ludzie odbierają nas jako zmienne, niespełna rozumu, histeryczne czy szalone. Sekret rozwiązany.

Otóż, co by jednak nie mówić, rządzą nami hormony. Właściwie od dojrzewania po starość, jesteśmy od tych „potworów” uzależnione. Nie wiemy, dlaczego czasami zachowujemy się tak, a nie inaczej. Czasami nie chcemy tak zareagować, a coś nas do tego zmusza. Podobnie jak u mężczyzn działa testosteron, o którym trafnie śpiewała Kayah.

Wielu mężczyzn nie wierzy, że można być taką zołzą tylko ze względu na hormony. Często myślą, że to wymysł kobiet, które używają hormonów jako wymówki w większości sytuacjach. I pewnie wiele w tym prawdy. Kobiety bywają sprytne i wiedzą, że takie tłumaczenie jest dobre, bo cóż my możemy na biologię poradzić. Nic.

13240103_1239304066109667_3666653704003201062_n

 

2 komentarze

  • Dziekuję za ten wpis! A ponieważ od kilku dni te hormony rzucają mną jak chcą, pomyślałam, że dobrze mieć taki przygotowany wcześniej zestaw ratunkowy (kino, pranie ręczne, układanie 1000 puzzli, napisanie listu, pieczenie, sprzątanie itd…), żeby nie obrywali nasi najbliżsi, a i żeby nam się nie dostało rykoszetem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *