matki

Dzień bez matki

Dzisiaj jest Dzień Matki. Kwiaciarnie przeżywają oblężenie, a mamy dumnie siedzą w pierwszym rzędzie, podczas przedstawienia zorganizowanego na ich cześć. Dostają laurki i nie ukrywają wzruszenia. Ja dzisiaj jednak nie o tym.

W tym poście chciałam napisać o kobietach, które dzieci nie mają. Nie dlatego, że nie mogą a dlatego, że nie chcą. To zabawne, że w dzisiejszych czasach wciąż pokutuje przekonanie, że jak ktoś nie ma dzieci to na pewno nie może. Znajomi i rodzina przyjmują pakt milczenia. Jeszcze rok czy dwa po ślubie zapytają się, jak tam plany powiększenia rodziny. Później grobowa cisza. Bo nie wypada się pytać. Przecież jak ktoś nie może, to będzie mu przykro. Nikt, ale to nikt, na pierwszy rzut nie pomyśli – a może oni nie chcą?

Posiadanie dzieci to biologiczny obowiązek. Zostaliśmy stworzeni, żeby się rozmnażać. A może ktoś nie chce sprowadzać swojego bytu tylko do bycia reproduktorem? Może ktoś nie chce mieć dzieci, bo nie uważa, że będzie dobrym rodzicem? A może lepiej w takim razie, żeby urodzić, a później nie kochać lub oddać? Dlaczego posiadanie dzieci jest decyzją właściwą i dojrzałą, a nieposiadanie jest fanaberią?

Jakiś czas temu, głośna była sprawa pewnej brytyjskiej dziennikarki, która chciała wykonać zabieg uniemożliwiający jej zajście w ciążę, można powiedzieć na zawsze. Kilku lekarzy nie wyraziło na to zgody. Stwierdzili, że mając 26 lat, nie jest w stanie podjąć tak ważnej decyzji. A kto jest w stanie za nas zdecydować, czy jesteśmy gotowe na dziecko, czy nie? Rozumiem, że znacznie lepiej, gdyby przyjmowała różne środki przez całe życie (w zasadzie do menopauzy), a jak zajdzie w ciążę, to niech usunie, jak nie chce mieć dziecka.

Całą akcję nagłośniła. Mnóstwo kobiet stanęło w jej obronie. Zabieg udało się przeprowadzić. Jak na razie jest szczęśliwa. Mnie jak zwykle zastanawia inna strona tej historii. Ponoć rodzina, znajomi i obcy ludzie w internecie nie szczędzili pogardy. Padały argumenty: „to dobrze, że taka osoba nie będzie się rozmnażać”, „teraz nie chce, ale może w przyszłości zechce i co wtedy?”, „nie można być tak samolubnym”, „kto ci poda szklankę wody na starość?”, „jak można pozbawić swoich rodziców możliwości zostania dziadkami?”.

Argument typu nie bądź samolubna oraz kto ci poda szklankę wody, chyba się wykluczają. Bo czy posiadanie dzieci tylko po to, żeby nam na starość pomogły, nie jest samolubne? Są przecież domy starców, można skorzystać. Mam znajomych, którzy opiekowali się rodzicami podczas choroby i ostatnich ich dni. Twierdzą, że gdyby tylko mieli więcej pieniędzy, oddaliby swoich rodziców do specjalnych ośrodków. Niektórzy powiedzą, że to niewdzięczność, bo rodzice się nami opiekowali, jak się urodziliśmy, często poświęcając się i rezygnując z pracy. Tylko jest pewna różnica, bo rodzice opiekują się człowiekiem, który rośnie, dojrzewa. Opieka nad umierającym rodzicem często jest bardzo trudna psychicznie.

Zdarza się, że wielu mężczyzn nie chce mieć dzieci. Są oni jednak traktowani ze specjalną taryfą. Takiej taryfy nie ma jednak kobieta. A to przecież na nią spada większość rzeczy związanych z ciążą, porodem i wychowaniem. To kobieta musi zrezygnować z pracy. To kobieta będzie przez dziewięć miesięcy chodzić z wielkim brzuchem. To na ciele kobiety odcisną się ślady ciąży. No i najważniejsze, to kobieta będzie rodzić. To wszystko nie jest egoistyczne. Jeśli kobieta jest w związku, to powinna ustalić różne rzeczy z partnerem. Także chęć lub niechęć posiadania dzieci. To oni – przyszli rodzice – powinni o tym zadecydować. Nie rodzina czy znajomi. To oni będą później to dziecko wychowywać. Jeśli się boją, to mają do tego prawo. Jeśli chcą żyć sami do końca życia, też mają takie prawo. Żadna osoba nie powinna się na ten temat wypowiadać, zwłaszcza nieznająca tych ludzi ani sytuacji.

Wydaje mi się, że każdy powinien mieć prawo do swojego ciała i życia. Po prostu jesteśmy różnorodni. Są kobiety, które już od najmłodszych lat wiedzą, że będą miały dzieci i ile ich będzie. Są też takie, które w roli matki się nie widzą. I to z wielu powodów. Nie oceniajmy ich. Niech każda z nas podejmie decyzję dla siebie najlepszą. A już na pewno najlepszą dla dziecka.

Chyba mało kto się ze mną nie zgodzi, że lepiej nie mieć dzieci, niż je później wyrzucać na śmietnik. To jest nieludzkie. A dzieje się tak, dlatego, że kobieta nie jest na dziecko gotowa. Albo nie może mieć, bo jest z takiej, a nie innej rodziny. Niech dzieci posiadają ci, co chcą i potrafią dać mnóstwo miłości i opieki. Miejmy trochę więcej otwartości na ludzi i nie dyskryminujmy ich tylko ze względu na to, że wybrali tak, a nie inaczej. Bo często może się to okazać lepszym rozwiązaniem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *