książki

Książki na jesień

Dzisiaj chciałam Wam pokazać książki, na które łaszę się już od tygodni. Za oknem plucha a każdy wie, że na pluchę najlepsza książka. Dajmy się więc zaczytać.

Niestety moją przypadłością jest to, że czytam kilka książek naraz. W większości są to książki, które najlepiej czytać po kawałku. Na przykład książka Marii Czubaszek „Nienachalna z urody”, to książka, którą najlepiej czytać po fragmencie. Zwłaszcza że autorka dzieli książkę na ważne dla niej okresy. Uwielbiam do niej sięgnąć, gdy mam gorszy dzień, podobnie jak do Artura Andrusa, skądinąd przyjaciela Pani Marii. Książka „Blog osławiony pomiędzy niewiastami” jest zbiorem jego wpisów z bloga. Kocham tę książkę, bo również jest lekarstwem na smutek.

Poniżej książki, których jeszcze nie posiadam, ale bardzo chciałabym mieć. Śpieszę wyjaśnić, dlaczego i dlaczego akurat jesienią.

  352x500            467799-352x500          dziewczyna-z-pociagu-u-iext43263968

zycie-na-pelnej-petardzie-u-iext43260164             kipi-kasza-u-iext43260023          beksinscy-portret-podwojny-u-iext44167519

Gdy jest zimno, uwielbiam czytać książki, które przenoszą mnie do ciepłych krajów. A gdy w tle rozgrywa się jakaś fajna historia miłosna to już w ogóle cudownie. Kocham Włochy i w przyszłości chciałabym wraz z mężem przejechać je całe. Apulia jest oczywiście na naszej liście wysoko więc tym bardziej czekam na „Miłość w Apulii”.

O książce „Ósme życie” Nino Haratischwili dowiedziałam się z BukBuka. Anna Dziewit-Meller przeprowadziła wywiad z autorką tej książki. Strasznie mnie zainteresowała fabuła. Mamy w niej kawał historii nie tylko Gruzji, no i kawał świata Berlin, Paryż, Londyn. Wiem, że jest też tom drugi, a to oznacza dużo czytania.

O „Dziewczynie z pociągu” Pauli Hawkins usłyszałam za sprawą filmu, który aktualnie jest w kinach. Stephen King napisał o tej książce: „Znakomity thriller. Nie mogłem się oderwać przez całą noc.”. Czy może być lepsza rekomendacja? Książka opowiada o kobiecie, która codziennie przebywa pewną trasę pociągiem. Pewnego dnia widzi coś, co zmieni jej życie. Zapowiada się ciekawie.

„Życie na pełnej petardzie” – tytuł książki nie wskazuje na to że napisał ją ksiądz. A jednak. Jest to dzieło ks. Jana Kaczkowskiego. Wspaniały człowiek, który swoim życiem udowodnił, że choroba to nie koniec świata i zamiast się nad sobą użalać, można w międzyczasie zrobić coś dobrego. Na przykład otworzyć hospicjum. Jego opowieści są nie z tego świata. Z niecierpliwością czekam na tę książkę.

„Kipi kasza” to książka kucharska. Jestem od takowych uzależniona. Nie zawsze uda mi się coś z tych książek przygotować, ale muszę je mieć. Nigdy nie wiem, kiedy się mogą przydać. Ta zainteresowała mnie dlatego, że w roli głównej występuje kasza. Co prawda najbardziej na świecie kocham makarony, ale nie mogę ich przecież jeść non stop. Kasze są bardzo zdrowe. Idealnie sprawdzają się na jesień, dają uczucie sytości na długo, no i rozgrzewają.

Ostatnia książka jest pewnie wszystkim znana. O rodzinie Beksińskich jest ostatnio bardzo głośno, za sprawą filmu. Ta książka jest dopełnieniem całej historii i wydaje mi się, że każdy, kto interesuje się tą wyjątkową rodziną, powinien ją przeczytać, w tym ja.

A Wy, jakie macie czytelnicze plany tej jesieni?

9 komentarzy

  • Z chęcią przeczytałbym księdza Kaczkowskiego. Myślę, że to mądry człowiek. Swoją drogą, ja czytam teraz Tatuaż z Tryzubem Ziemowita Szczerka. Szczerze Polecam!

    • Dzięki za polecenie, z tego co widzę Ziemowit Szczerek ma jeszcze kilka ciekawych książek, od której polecasz zacząć? Lubię reportaże, a to chyba jest w takim stylu, tak?

      • tak, reportaż. O współczesnej Ukrainie, już po rewolucji interwencji rosyjskiej na Krymie. Myślę, że wiele rzeczy, o których pisze dotyczy w równym stopniu Polaków.

  • „Życie na pełnej petardzie” polecam bardzo gorąco. Nie oderwiesz się od tej książki jak zaczniesz czytać. „Dziewczyna z pociągu” natomiast była moim wielkim rozczarowaniem, jedna z gorszych książek tego gatunku przeczytanych przeze mnie. Ze swojej strony mogę polecić książki polskiego autora – Remigiusz Mróz. Długo nie mogłam się przekonać, ale jak zaczęłam czytać to całkowicie przepadłam.

    • O, dzięki za poradę. Może w przypadku „Dziewczyny z pociągu” zadziałało to, że książkę wypromował film. Często jest tak, że nie słyszymy o danej książce do czasu jej ekranizacji. Jeśli jest tak jak mówisz, to może chociaż film będzie ciekawszy. W takim razie szkoda cennych wieczorów na nią. A Remigiusza Mroza nie czytałam, ale brzmi zachęcająco. Dzięki.

  • Ja zaczęłam Mroza od serii z Chyłką, czyli w pierwszej kolejnosci „Kasacja” potem jest „Porwanie” nastepnie „Rewizja” i świeżutka książka „Immunitet”. Zreszta można wejść na stronę autora i poczytac o innych pozycjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *