psychoterapia, fotele

Psychoterapia – 7 najczęściej zadawanych pytań

Wokół psychoterapii narosło wiele mitów. Wiele osób boi się skorzystać z terapii, bo nie chcą być uważani za przysłowiowych wariatów. Tymczasem psychoterapia jest bardzo pomocna dla każdego. W tym poście opiszę dlaczego. 

Jako psychoterapeutka często spotykam się z różnymi pytaniami związanymi z terapią. Postaram się odpowiedzieć na te, które padają najczęściej.

1. Jak długo trwa terapia?

To pytanie pada najczęściej na pierwszej konsultacji. Niestety żaden psychoterapeuta nie odpowie na to pytanie tak szybko. Terapia może trwać od kilku miesięcy do kilku lat. Aby móc określić mniej więcej czas zakończenia terapii, ustala się cele, jakie pacjent chce osiągnąć podczas leczenia. Gdy te cele zostaną osiągnięte, można myśleć o końcu. Jednak to też nie jest uniwersalne, ponieważ często bywa tak, że pacjent przychodzi z jakimś problemem, który aktualnie go nęka, a tak naprawdę problemów jest znacznie więcej i ujawniają się po jakimś czasie. Na pewno idąc na terapię, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jeśli jakiś psychoterapeuta powie Wam, że rozwiąże Wasz problem podczas pierwszego spotkania, to uciekajcie od niego jak najdalej.

2. Czy dostanę konkretną odpowiedź na moje pytania?

Często przychodzą do mnie pacjenci z konkretnym pytaniem, na które szukają konkretnej odpowiedzi, np. czy powinnam się rozwieść? Na takie pytania nie dostaniemy odpowiedzi. Psychoterapeuta nie może podjąć za nas tej decyzji. Może jedynie pomóc nam zrozumieć, dlaczego mamy problemy w związku, dlaczego się zastanawiamy nad rozstaniem, jak wyglądają nasze relacji z innymi ludźmi. Poza tym, jeśli ktoś przychodzi do obcej osoby i pyta o radę w tak ważnej kwestii można też się zastanowić, czy pacjent nie ma problemu z podejmowaniem decyzji oraz z braniem za nie odpowiedzialności.

3. Jak często odbywają się spotkania?

To zależy. Tę kwestię ustala się z pacjentem na początku terapii. Najczęściej spotkania odbywają się raz lub dwa razy w tygodniu. Są też rodzaje terapii, które odbywają są codziennie. To wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Należy podkreślić, że ilość sesji w tygodniu nie ma wpływu na czas trwania całej terapii. Częstotliwość zależy tylko od tego, jakiej intensywności spotkań potrzebuje pacjent. Dobrze jest też, żeby sesje nie odbywały się dzień po dniu (poza terapią codzienną), ponieważ pacjent musi mieć czas na przemyślenie tego, co było na poprzedniej sesji. Trzeba pamiętać, że podczas terapii poruszamy bardzo trudne dla nas zagadnienia.

4. Czy ktoś się dowie o moim problemie?

Psychoterapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa i w żadnym wypadku nie może opowiadać o tym, co się działo w gabinecie. Istnieją tylko dwa powody, dla których można to zrobić. Po pierwsze, superwizja. Każdy psychoterapeuta, bez względu na staż pracy, musi korzystać z superwizji. Superwizorem zostaje psychoterapeuta po odpowiednim szkoleniu. Superwizora również obowiązuje tajemnica zawodowa. Często superwizorowi mówi się tylko imiona. Superwizja jest niezbędna w pracy psychoterapeuty, ponieważ pomaga mu zobaczyć dany problem z innej perspektywy, pozwala mu też zobaczyć czy terapia idzie w dobrą stronę. To bardzo ważne. Po drugie, zagrożenie życia lub zdrowia. Jeśli podczas psychoterapii terapeuta podejrzewa, że pacjent może sobie wyrządzić krzywdę lub planuje jakąś napaść, wtedy jesteśmy zobowiązani poinformować o tym odpowiednie służby. Dla dobra pacjenta i osób trzecich. Jednak także w tym przypadku nie opowiadamy tym osobom o szczegółach życia pacjenta.

5. Czy mogę dostać jakieś leki?

Psychoterapeuta nie przepisuje leków chyba, że jest też psychiatrą. Czasami zdarza się, że psychoterapeuta odsyła pacjenta na konsultację psychiatryczną w celu przepisania leków. Z reguły leki są wprowadzane tylko na pewien czas po to, żeby pacjent się uspokoił i miał możliwość skorzystania z terapii. Przeważnie w terapii odchodzi się od leków na korzyść samej terapii.

6. Czy zamkną mnie w zakładzie psychiatrycznym?

Zgłaszając się do psychoterapeuty, ludzie boją się, że zostaną zaklasyfikowani jako niebezpieczni dla świata wariaci, których należy zamknąć w zakładzie psychiatrycznym. Nic bardziej mylnego. Do terapeuty zgłaszamy się, gdy w naszym życiu dzieje się coś złego, gdy nie jesteśmy sobie w stanie z czymś poradzić. To nie jest powód do zamykania kogoś gdziekolwiek. Oczywiście może zdarzyć się tak, że do gabinetu zgłosi się ktoś bardzo chory i wtedy kierujemy tę osobę na dalsze konsultacje psychiatryczne. Nic nie odbywa się bez woli pacjenta. Ja w swojej sześcioletniej pracy nikogo nigdzie nie zamknęłam.

7. Czy możemy sobie mówić na Ty?

To bardzo indywidualna kwestia. Ja takiego podejścia nie praktykuję. Prowadzę psychoterapię w nurcie psychodynamicznym i mówienie sobie na Ty jest dla mnie nieprofesjonalne. Domyślam się jednak, że jest wielu psychoterapeutów, którym to nie przeszkadza. Zależy od sytuacji i szkoły, jaką psychoterapeuta ukończył.

Jeśli jeszcze macie jakieś pytania z zakresu psychoterapii, piszcie, chętnie odpowiem.

12 komentarzy

  • Spotkałam się z takimi ludźmi którzy uważają że dostaną leki i one przeżyją za nich życie i zniewluja problem, do psychologa boja się chodzić bo to wstyd. Głupota! Ja swego czasu bardzo długo chodziłam do psychologa i bardzo mi pomógł

    • Od leków bardzo szybko możemy się uzależnić. Dają nam pozorne poczucie poprawy samopoczucia. Trzeba na to uważać. Bardzo się cieszę, że miała Pani pozytywne doświadczenia z psychologiem. Pozdrawiam

  • sam z chęcią skorzystałby z pomocy terapeuty, bo każdy z nas ma jakieś nierozwiązane problemy. Wydaje mi się, że to nic wstydliwego i dziwi mnie, że tak wielu ludzi to ukrywa. W USA to normalne, że każdy ma prawnika i psychoterapeutę.

  • dobrych terapeutów jak na lekarstwo, na przykład ja zmieniałam 2 razy, bo nie potrafiłam dogadać się z terapeutką. Może kogoś polecisz?

    • Pani Barbaro, przykro mi, że nie natrafiła Pani na terapeutę, który byłby dla Pani satysfakcjonujący. To nic złego. Dobór dobrego dla nas psychoterapeuty jest trudny ponieważ musimy pamiętać, że będziemy poruszać tematy dla nas trudne oraz terapia będzie trwała długo. Musimy czuć się komfortowo. Należy pamiętać, że psychoterapeuta nie chce dla nas źle. Czasami to co mówi może nas zaboleć, ale poniekąd takie jest zadanie psychoterapeuty – uświadamiać nieświadome. Bardzo chciałabym Pani pomóc ale nie wiem skąd Pani jest. Pozdrawiam

  • Moim zdaniem najgorsi są psychiatrzy. Nie lubię tych ludzi. Stwarzają jakiś dziwny dystans, wymądrzają się. Miałam kontakt z kilkoma psychiatrami i kilkoma psychoterapeutami. Ci drudzy są dużo bardziej ludzcy. Pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *