lęk zazdrość uzależnienie relację

Jak utrzymać bliską relację? Pytania Czytelników #3

Pytanie od Czytelniczki

Od zawsze zawieranie przyjaźni było dla mnie trudnością i sama nie wiem z czego to wynika. Utrzymanie przyjaciela dłużej niż rok było dla mnie nie lada wyczynem, dlatego nigdy też nie miałam wokół siebie wielu przyjaciół. Jeżeli już się zdarzyło to była to jedna lub dwie osoby. Jednak w tej relacji zawsze był jakiś dystans, nigdy nie mówiłam im całej prawdy, nawet, gdy czułam się bardzo źle. Tak źle, że potrafiłam płakać całą noc, a przed nimi udawać, że mam fantastyczny humor i jestem pełna energii. Kilka razy odważyłam się jednak powiedzieć, co mnie dręczy. Zawodziłam się, gdyż dostawałam odpowiedzi, które bagatelizowały całą sprawę, spławiały argumentami typu: „wymyslasz”, „przestań”,”przecież to nic takiego”, „na pewno tragizujesz”. Potem następowała błyskawiczna zmiana tematu, a ja już nie miałam śmiałości drugi raz opowiedzieć o tym, dlaczego źle się czuję. Chciałabym, więc zapytać, czy w człowieku może istnieć jakiś czynnik odpychający, który powoduje, że on nie może znaleźć sobie przyjaciela na stałe, z którym będzie miał prawdziwą i szczerą relację, któremu będzie mógł powiedzieć wszystko i nie zostanie zignorowany.

Moja odpowiedź

Droga Czytelniczko! Nie ma czegoś takiego jak „czynnik odpychający”. Oczywiście istnieje szereg rzeczy, które mają wpływ na to, jak wyglądają nasze relacje.

Należy zacząć od tego, że człowiek jest istotą społeczną. Musimy otaczać się ludźmi. Wtedy jesteśmy najbardziej szczęśliwi. Od najmłodszych lat należymy do jakiejś grupy. Na początku są to dzieci ze szkoły, później dorośli ze studiów czy też z pracy. Z jednymi lubimy się bardziej z drugimi mniej. Natomiast łączenie się w grupy jest jedną z najbardziej pierwotnych rzeczy. Tego się nie trzeba uczyć.

Problem pojawia się wtedy, gdy zauważamy, że nasze relacje nie są takie, jakie byśmy chcieli. Zdarza się też tak, że w ogóle mamy trudność w kontaktach z innymi.

Co może być przyczyną takiego stanu?

 – lęk przez porzuceniem – to lęk, który nabywamy w dzieciństwie. Jeśli dziecko zostało opuszczone przez rodzica z powodu rozwodu bądź śmierci mogło nie otrzymać odpowiedniej ilości miłości, wsparcia, poczucia akceptacji i bliskości. Dziecko może też zostać opuszczone emocjonalnie bez utraty rodziców. Takie doświadczenie bardzo rzutuje na przyszłe relacje. Opuszczona w dzieciństwie osoba, nie potrafi nikomu zaufać. Ciągle odczuwa obawę, że ktoś ją zostawi. Z tego powodu woli nie tworzyć bliskich relacji, aby w przyszłości nie cierpieć. Czasami też woli sama zerwać jakąś relację, aby zapobiec porzuceniu, przy czym to porzucenie jest tylko w głowie danej osoby i może nie być żadnych przesłanek, że tak się wydarzy.

– lęk przed bliskością – podobnie jak w powyższym przypadku, nasze relacje nie mogą przetrwać, bo boimy się bliskości. Lęk ten często powstaje w rodzinach dysfunkcyjnych np. z problem alkoholowym. W takiej rodzinie dziecko nie uczy się pozytywnych wzorców bliskości. Bliskość kojarzy jedynie z cierpieniem. Należy pamiętać, że dziecko, które kocha swojego tatę, często nie rozumie, dlaczego jest taki niemiły lub agresywny. Zapamiętuje więc sobie, że pozytywne uczucia mogą ranić. Jeśli osoba dorosła, mające takie doświadczenia w dzieciństwie, zechce wejść w jakąś relację, będzie bardzo dbała o to, by nie była to bliska relacja. Kontakt z drugą osobą będzie zdystansowany i pozbawiony ciepłych uczuć.

Jeśli chodzi o Twój przypadek, to trudno jest mi się do niego odnieść, nie znając szczegółów z Twojego życia, czyli tym samym nie znając kontekstu problemu. Mogę jedynie przypuszczać, że coś w Twojej przeszłości mogło doprowadzić do tego stanu rzeczy. Nie uważam, że posiadasz „czynnik odpychający”. Uważam natomiast, że możesz podświadomie stawiać granice w swoich relacjach i dlatego Twoi przyjaciele nie potrafią Ci pomóc. Czasami jest też tak, że oczekujemy wsparcia, ale nie mówimy, jak ono ma wyglądać. W rezultacie ktoś nam pomaga na swój sposób, a my tego nie doceniamy, nie widzimy. Podobnie może być w tym przypadku, jeśli słyszysz „wymyślasz”, „przecież to nic takiego”, to też może być jakaś pomoc. Podobnie jak w sytuacji, kiedy idziemy na egzamin i słyszymy „nie denerwuj się”. Oczywistym jest, że te słowa nam nie pomogą, ale wyrażają troskę osoby, która to mówi.

Pytasz, czy będziesz mogła znaleźć przyjaciela. Myślę, że tak. To zależy wyłącznie od Ciebie. Może teraz nie czujesz takiej relacji, ale to nie znaczy, że taka relacja się nie pojawi. Ważne jest, abyś w takiej relacji była szczera. Jeśli będziesz ukrywać swoje problemy, przemyślenia, w obawie przed odrzuceniem, prędzej czy później Twój przyjaciel wyczuje, że coś jest nie tak. Przez to będziesz cierpieć jeszcze bardziej i utwierdzisz się w mylnym przekonaniu, że przyjaciele Cię opuszczają. Czasami warto powiedzieć przyjacielowi prawdę, że ma się problem z bliskością. Takie rozwiązanie jest uczciwe i szczere, a szczerość jest w każdej relacji najważniejsza.

Jeśli trapi Cię jakieś zagadnie, chcesz o coś zapytać lub się poradzić w jakiejś kwestii – napisz do mnie.

Możesz to zrobić mailowo na adres psychozapiski@gmail.com lub na Facebooku.

Porada jest zupełnie DARMOWA.

Jedyny warunek to taki, że pytanie (bez podawania danych) wraz z odpowiedzią opublikuję na blogu.

Dlaczego?

Bo może ktoś inny również zmaga się z podobnym problem i to mu pomoże.

Piszcie śmiało!

Pedagog, psychoterapeutka. Lubię włoskie jedzenie, filmy i koty.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *