marzenia

6 na 6, czyli spełniam marzenia!

Marzenia mają to do siebie, że pozostają w sferze marzeń. Co jakiś czas dokładamy kolejną partię, a pozostałe schodzą na coraz dalszy plan. A gdyby tak rzucić sobie wyzwanie? Do wyzwań człowiek podchodzi zupełnie inaczej i nagle okazuje się, że niemożliwe staje się możliwe!

Ja właśnie tak postanowiłam zrobić. Ciągle dopisując do listy kolejne rzeczy, które chciałabym zrobić lub spróbować, łapałam się za głowę. Kiedy ja to wszystko zrobię? A mimo wszystko nie przeszkadzało mi to w wymyślaniu coraz to nowych pomysłów.

I nagle uświadomiłam sobie, że ja przecież jestem zadaniowcem. Że jak sobie postawię jakiś cel, to nie ma zmiłuj. Żeby było jasne, nie chodzi mi tu tylko o jakieś bezrefleksyjne odhaczanie kolejnych rzeczy, bo ja o tych rzeczach marzę, więc bardzo chciałabym je zrealizować. No i rzuciłam sobie wyzwanie 6 rzeczy w 6 miesięcy i koniec kropka. Mogę je sobie rozłożyć, albo zrobić w jeden dzień np. zjeść homara skacząc z bungee – to mój wybór.

Dlaczego Wam o tym mówię? Po pierwsze dlatego, że może to kogoś zainspirować. Pewnie też macie swoje zakurzone listy marzeń i nie wiecie jak się do nich zabrać. Możecie sobie zrobić listę na cały miesiąc, na cały rok, jak kto woli. Ważne, żeby się w końcu za to zabrać, a tym samym zadbać o siebie, zrobić coś dla siebie! Po drugie chciałabym mieć „strażników” moich postanowień. Wiecie jak to jest, jak postanowię coś sama przed sobą, to znajdę liczne wymówki, żeby tego nie zrobić, ale jeśli komuś o tym powiem, to istnieje ryzyko, że ktoś zapyta o postępy. Głupio później będzie udawać, że zapomniałam, że mi się nie chciało albo nie znalazłam czasu. Na blogu będę robiła relacje z realizacji moich planów. Jeśli zechcecie to śledzić, będzie mi bardzo miło.

Oto moja lista:

Pojechać do Brugii na piątą rocznicę ślubu.

W podróż poślubną wybraliśmy się do Paryża. Na pierwszą rocznicę też pojechaliśmy do Paryża. Wtedy też postanowiliśmy, że Paryż będzie miejscem, do którego będziemy jechać w te ważne, okrągłe rocznice. I właśnie tam mieliśmy się udać na naszą piątą rocznicę, ale uznaliśmy, że może jednak czas na zmianę. Poszukaliśmy i odkryliśmy śliczny zakątek świata – Brugię. Idealne miejsce na rocznicę – małe, przytulne, romantyczne. Mam nadzieję, że się uda.

Pójść do teatru.

Kocham teatr i już nieraz w nim byłam. Niestety w związku z ciągłym brakiem czasu, od kilku lat nie mogę się wybrać na żadną sztukę. Wstyd. Dodaję więc ten punkt do listy, bo już czas poczuć jak pachnie scena.

Zjeść homara.

Wraz z mężem lubimy dobrze zjeść. Ciągle zapuszczamy się w miasto w poszukiwaniu nowych smaków. Wysoko na mojej liście „do spróbowania” jest homar. Nigdy go nie jadłam. Lubię raki, krewetki i inne morskie stwory, więc podejrzewam, że homar też mi posmakuje. Słyszałam, że to doskonały przysmak. Zobaczymy.

Wrócić do nauki włoskiego.

Włoskiego uczyłam się dwa lata, będąc na studiach. Później to porzuciłam, ale ubiegłoroczne wakacje we Włoszech pokazały mi, jak wiele pamiętam. Muszę kupić fiszki i do dzieła!

Pójść na koncert Wiz Khalifa.

Lubię koncerty, zarówno te kameralne, jak i te wielkie. Mój przyszły szwagier jest ogromym wielbicielem Khalify i przyznam, że mnie tym trochę zaraził. Fajnie będzie pobujać się do czarnym rytmów.

Pojechać w Bieszczady.

Zawsze chciałam pojechać w Bieszczady jesienią. Ponoć jest tam prześlicznie. Chciałabym zaszyć się w jakiejś chatce i spacerować po bezludnych szlakach. Ale się rozmarzyłam 🙂

Oczywiście na mojej liście znajduje się o wiele więcej rzeczy, ale nie wszystko na raz. To trochę smutne, że robię sobie wyzwania, żeby spełniać marzenia, ale takie czasy. Żyjąc w ciągłym pędzie zapominamy, co tak na prawdę jest ważne.

Pochwalcie się, czy też robicie sobie takie listy. Czy macie jakieś wyzwania.

3 komentarze

  • 1. Lot na paralotni.
    2. Kolacja w 3-gwiazdkowej restauracji Michelin.
    3.Wydać własną grę.
    4.Nauczyć się perfekcyjnie któregoś z języków skandynawskich.
    5.Wypić piwo Westvlteren 12.
    6.Pogłaskać małpkę po głowie.

  • Skonczyc studia psychologiczne 😀 mam jeszcze na to 4 lata 😀 trzymaj kciuki ! Bedzie nas wiecej ! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *