lęk zazdrość uzależnienie relację

Lęk przed dorosłością. Pytania Czytelników #4

Pytanie od Czytelniczki

Jestem 22 letnią studentką, w liceum przeszłam dość ciężką depresję, długo nie wychodziłam z domu itd. Poddałam się leczeniu, trafiłam także do szpitala psychiatrycznego ze względu na próbę popełnienia samobójstwa. Poddawałam się terapii w nurcie, w którym Pani pracuje, wcześniej behawiorlano-poznawczej .  Obecnie prowadzę normalne życie. Uważam się za osobę zdrową. Piszę do Pani z obawy przed powrotem najgorszego.

Od zawsze bujałam w obłokach, podczas spaceru czy przed snem. Wymyślałam sobie inne życie, urządzałam piękne istniejące tylko w mojej głowie domy itp. Pozornie jestem zwykłą szczęśliwą studentką, która jak każdy trochę się leni ale stara się rozwijać. Mam jednak wrażenie, że to schodzi na złą drogę. Wcześniej byłąm bardzo zorganizowana, codzienny plan dnia, jakieś cele. Teraz(mimo ustalenia priorytetów, założenia czego od życia chcę) nie jestem w stanie wykonać choćby najprostszych zaplanowanych rzeczy.  Teraz potrafię przeleżeć cały dzień w łóżku, żyjąc tym wyimaginowanym światem. Doszło już do tego, że przeglądam sklepy internetowe w poszukiwaniu przedmiotów, ubrań a nawet wakacji dla tego mojego alternatywnego świata. Spędzam na tym mnóstwo czasu nawet zdarza się, że całą noc. Powinnam czas poświęcać na naukę czy inne obowiązki. Może wyglądać to tak, że mi się po prostu nie chce. Niestety nawet robienie czegoś dla przyjemności nie wychodzi. W każdej chwili realnego życia uciekam w myślenie o tym nierealnym. Boję się, że takie zachowanie nie prowadzi do niczego dobrego.

Terapia nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym dlatego chciałabym się dowiedzieć czy takie objawy mogą być niepokojące. Dodam jeszcze, że ten stan z pewnością nie jest spowodowany przemęczeniem ani niezadowoleniem z normalnego życia, jakiś czas temu wszystko szło bardzo dobrze.

Moja odpowiedź

Droga Czytelniczko! Nie napisałaś, z jakiego powodu w liceum miałaś depresję. Skoro przebywałaś w szpitalu oraz miałaś dwie terapie, zapewne wiesz, jakie może być podłoże Twojego problemu.

Z tego co opisujesz, wydaje mi się, że możesz odczuwać lęk przed dorosłością. Jesteś teraz w takim momencie życia, że musisz zacząć dokonywać odpowiedzialnych wyborów. Studia się skończą i zaczniesz myśleć o pracy. Mam poczucie, że uciekając w świat fantazji, uciekasz od tych problemów. Boisz się, że sobie nie poradzisz, dlatego ten alternatywny, idealny świat jest dla Ciebie ukojeniem. W idealnym świecie nic złego nie może się przydarzyć.

Może być tak, że masz niskie poczucie własnej wartości. Wiesz, że możesz sobie w dorosłym życiu nie poradzić. Pewnie masz jakieś marzenia, ale ich realizacja może wydawać Ci się trudna lub wręcz niemożliwa. Nie mając nikogo bliskiego, kto by Cię wsparł, masz wrażenie, że możesz liczyć tylko na siebie. A jeśli nie wierzysz we własne siły, możesz bać się porażki.

Uciekanie w fantazje nie tylko daje Ci ukojenie, ale także odsuwa w czasie coś, co jest nieuniknione – dorosłość. Gdy będziesz zaniedbywać swoje obowiązki, możesz zacząć mieć problemy na uczelni. Koniec studiów jest dla każdego człowieka granicą, po przekroczeniu której, trzeba zacząć żyć samodzielnie. Dlatego tak wielu ludzi w obawie przed odpowiedzialnością, przeciąga w nieskończoność ukończenie studiów lub rozpoczyna kolejne.

Piszesz, że boisz się tego, że może wrócić to, co było w liceum. Te obawy również sugerują, że w liceum mogłaś przeżywać podobne dylematy. Wybór studiów to też ważny i odpowiedzialny krok. Już wtedy mogłaś mieć obawy, że sobie nie poradzisz. Teraz to wraca. Masz 22 lata, więc do zakończenia studiów pozostały tylko 2 lata. Znowu wracają te same lęki, dlatego ucieczka w fantazjowanie jest dla Ciebie ratunkiem.

Moim zdaniem nie powinnaś się bać terapii. Nie znam Twojej historii, więc to, co napisałam, nie musi być prawdą. Są to tylko moje przypuszczenia. Na terapii może okazać się, że podłoże Twoich problemów leży gdzie indziej. Terapia pomogłaby Ci przejść przez ten trudny dla Ciebie czas. Pomoże Ci też nabrać pewności siebie, która ułatwi Ci podejmowanie decyzji w dorosłym życiu.

Jeśli trapi Cię jakieś zagadnie, chcesz o coś zapytać lub się poradzić w jakiejś kwestii – napisz do mnie.

Możesz to zrobić mailowo na adres psychozapiski@gmail.com lub na Facebooku.

Porada jest zupełnie DARMOWA.

Jedyny warunek to taki, że pytanie (bez podawania danych) wraz z odpowiedzią opublikuję na blogu.

Dlaczego?

Bo może ktoś inny również zmaga się z podobnym problem i to mu pomoże.

Piszcie śmiało!

Pedagog, psychoterapeutka. Lubię włoskie jedzenie, filmy i koty.

4 komentarze

  • Justyna dobrze radzisz – psychoterapia mogłaby pomóc się z tym „bujaniem w obłokach” uporać, znaleźć źródło tego problemu. To tylko objaw i na pierwszy rzut oka widać, że czegoś głębszego.

    I kilka słów do Czytelniczki: to, że teraz pójdziesz na terapię jeszcze raz nie znaczy, że tamtą terapię, która już za Tobą przepracowałaś źle. Trzymaj się!

    • Tak myślę, że psychoterapia byłaby wskazana. I masz rację, każda terapia wnosi w nasze życie jakąś treść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *