netflixie

5 seriali, które warto obejrzeć na Netflixie

Jak już kiedyś wspominałam, jestem zakochana w Netflixie. Nie, nie płaci mi za reklamę, nie musi. Ilość dodawanych produkcji, ale także ich jakość, jest powalająca. A gdy zrobią Wiedźmina, będę ich kochać miłością dożywotnią. 

Oto 5 tytułów, które polecam:

Ania, nie Anna

Fot. natemat.pl

Absolutnie numer jeden. Ekranizacja mojej ulubionej książki z dzieciństwa „Ani z Zielonego Wzgórza”. Wiem, że ten serial wzbudził wiele kontrowersji. Oberwało mu się za brak zgodności z książką, za feministyczne podejście, ale mi to nie przeszkadza. Kocham w tym serialu wszystko, grę aktorów, muzykę, widoki i fabułę, która daje do myślenia. Bo w książce nie wszystko zostało opisane. Owszem, Ania w swoim życiu przeszła niejedno, ale to dopiero serial brutalnie ukazał kontekst tej postaci. Zagubionej w swoim świecie, wielokrotnie zranionej i porzuconej dziewczynki, która ucieka w świat fantazji, by ochronić się przez złym światem. Mnie ta interpretacje się podoba, choć niełatwo się ją ogląda. A jeśli ktoś chce wiernej ekranizacji, niech sięgnie do wcześniejszych produkcji.

Kochane kłopoty

Fot. NME.com

Nienawidzę dnia w którym obejrzałam ostatni odcinek. Czułam taką pustkę, jakby opuścili mnie moi najlepsi przyjaciele. Serial opowiada o matce i córce, które zmagają się z codziennością w małym miasteczku Stars Hollow. Otoczone są licznymi przyjaciółmi, którzy zawsze służą pomocą. Brzmi cukierkowo? To tylko pozory. Choć na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że jest to lekka i przyjemna komedia, bardzo szybko przekonamy się, że tak nie jest. Dramaty poszczególnych bohaterów pokazują, że tak naprawdę, każdy ma jakąś trudną przeszłość, o której ciężko zapomnieć. Każdy kiedyś podjął niewłaściwą decyzję, za którą musi ponieść odpowiedzialność. Główna bohaterka Lorelai pochodzi z bardzo dobrego, zamożnego domu. Domu, który nie dawał jej ani miłości, ani poczucia bezpieczeństwa. Gdy w wielu 16 lat dowiedziała się, że jest w ciąży, postanowiła uciec. Pomoc jaką otrzymała od obcych ludzi, pokazała jej, kto tak naprawdę jest dla niej bliski. Sprawy, jak to w życiu, lubią się komplikować. Lorelai będzie musiała zmierzyć się z przeszłością dla dobra swojej córki. Więcej Wam nie powiem. Mogę zapewnić Was, że te 7 sezonów dostarczy Wam zarówno mnóstwo śmiechu, jak i wzruszeń.

Grace & Frankie

Fot. kulturaliberalna.pl

Na ten serial natrafiłam przypadkowo. Opowiada o dwóch parach, które za sprawą pewnego sekretu, będą musiały wywrócić swoje życie do góry nogami. Jaki to sekret? Przekonajcie się sami. Serial jest bardzo ciepły i wzruszający, ale potrafi też rozbawić do łez. Wyobrazicie sobie pod jednym dachem emerytowaną bizneswomen oraz siedemdziesięcioletnią malarkę rozmawiającą z duchami i palącą marihuanę. Mieszanka wybuchowa – dosłownie!

The Crown

Fot. netflix

Serial, który ponoć oglądała sama królowa Elżbieta II i nawet jej się podobał, choć uważa że jest przedramatyzowany. Opowieść rozpoczyna się od śmierci Jerzego VI. Młoda Elżbieta musi przejąć koronę, co jest dla niej ogromnym wyzwaniem. Niedawno wzięła ślub i została matką, a musi poświęcić się rządzeniu krajem. Poświęcenie to dobre słowo. Taki urząd wymaga od niej 100% oddania. Problemy z odnalezieniem się w świecie opanowanym przez mężczyzn, gdzie panują sztywne zasady, to tylko niektóre wątki serialu. Ciemna strona rodziny królewskiej też ujrzy światło dzienne. Niewspierający i okrutny mąż, romans siostry. A to dopiero pierwszy sezon. Wszystkich ma być 6, w końcu królowa Elżbieta II, jest najdłużej panującym monarchą Wielkiej Brytanii, więc będzie, co opowiadać. Polecam!

Stranger Things

Fot. antyradio

Kto mnie zna ten wie, że stronię od horrorów. Po obejrzeniu tak się boję, że nie jestem w stanie sama iść do łazienki i śpię przy zapalonym świetle. Nawet obecność dzielnego męża nie pomaga. Skuszona dobrymi opiniami postanowiłam obejrzeć jeden odcinek tego serialu, aby przekonać się, czy jest taki fantastyczny. Jest. Wraz z siostrą obejrzałyśmy pierwszy sezon w dwa dni. A o czym jest serial? O grupce chłopców, którzy wolne chwile spędzają przy papierowym RPGu. W grze staczają walkę z przerażającą bestią, która jak się okazuje, wcale nie jest taka nierealna. Akcja rozgrywa się w latach 80. Muzyka, stroje, fryzury dodają niesamowitego klimatu. Ten serial jest tak skonstruowany, że z jednej strony czujesz ogromne przerażenie, z drugiej zaś śmiejesz się z coraz to ciekawszych pomysłów młodych poszukiwaczy przygód. Zapada w pamięć i trzyma w napięciu do ostatniej sekundy ostatniego odcinka. Zwiastun 2 sezonu powalił mnie na łopatki. Ma mieć premierę w Halloween, więc pewnie będzie mroczno. Już się nie mogę doczekać.

Oczywiście jak zwykle proszę Was o swoje typy. Dla mnie seriali nigdy dość!

Pedagog, psychoterapeutka. Lubię włoskie jedzenie, filmy i koty.

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *