Czekanie na zmiany kosztuje – wpis gościnny

Przyjemnie jest myśleć, że gdzieś tam czeka na nas idealny partner, wymarzona praca i życie, którego się pragnie, kiedy nie robi się nic w kierunku realizacji tych rzeczy. Świadomość, że „ma się jeszcze czas” bywa bardzo zgubna. Z drugiej strony, jakiś szesnastolatek mógłby teraz wejść ze mną w dyskusję, stwierdzając: „Ale ja naprawdę mam czas ziomek!” i miałby rację. Problem w tym, że ta jego „racja” kurczyłaby się w oczach, bo 5 lat mija w tym wieku szybciej niż słoneczne dni na wakacjach nad polskim morzem. Takie nastawienie jest niebezpieczne, ponieważ na pewnym etapie życia może stać się przekonaniem. A przekonanie ciężko jest wybić sobie z głowy, mówiąc do siebie po prostu: „Mam mało czasu, dlatego od teraz zaczynam działać!”.

Czas jest zasobem, którego zbyt często nie doceniamy. Wydaje mi się, że człowiek najzwyczajniej w świecie NIE CHCE myśleć o tym, że ma tylko jedno życie, które kiedyś się skończy. Że to dar, który warto byłoby należycie wykorzystać. Ucieczka od tej „prawdy” przybiera różne formy i raczej nie napawa optymizmem.

Znam mnóstwo ludzi, którzy codziennie mówią o projektach i pomysłach na start-up, ale zamiast działać, zbierają na kolejne biznesowe szkolenie albo czytają setną książkę na ten temat. Mijają lata i dalej tkwią w pracy na etacie, której nie znoszą, choć mają wiedzę, której mógłby im pozazdrościć niejeden przedsiębiorca z sukcesami.

Pisząc ten tekst, mam świadomość, że tysiące ludzi studiuje kierunek, który kompletnie im nie pasuje, ale oni sami sądzą, że: „Zawsze można zmienić ścieżkę zawodową”. W wieku 25 lat stwierdzają, że jednak lepiej było pójść na filologię angielską, ale teraz trzeba szukać pracy jako biotechnolog, bo tak chcieli rodzice, zabijając w nas pasję do języków.

Zdaję sobie też sprawę, jak wiele kobiet tkwi w związku bez przyszłości, w którym są wykorzystywane i niedoceniane, a mimo wszystko myślą, że kiedyś „on się zmieni”. Mijają lata, a on się niestety nie zmienia. Szkoda tylko, że wówczas jest już za późno, bo zmiany nie lubią czekać, szczególnie jeśli ma się dwójkę dzieci na głowie i wspólny kredyt na mieszkanie, a związkowe uwikłanie emocjonalne stało się normą.

Proszę, nie zrozum mnie jednak źle. Zmiany bywają trudne, wymagają poświęceń i nie zawsze się udają. Problem polega na tym, że tylko i wyłącznie one sprawiają, że gdy siedzisz w bujanym fotelu w wieku 85 lat, nie żałujesz swoich wyborów i tego, co udało Ci się z życia wycisnąć. Bo wtedy na pewne rzeczy skończył się czas. Porozmawiaj z ludźmi z domu starców lub swoimi dziadkami, zapytaj o to, czy czegoś żałują. To otworzy Ci oczy, dlaczego warto byłoby zastanowić się nad swoją obecną sytuacją, która nie będzie trwać wiecznie, bo zmiany również mają swój termin ważności. Zegar tyka, choć możemy go nie słyszeć. Albo nie chcemy?

Jordan B. Peterson, Kanadyjski psycholog kliniczny pyta podchwytliwie: „Ile jest warta godzina Twojego czasu, ile byś sobie za nią zapłacił?”. To pytanie daje do myślenia, szczególnie gdy uświadamiasz sobie, że przez większość swojego dnia przeglądasz facebooka na zmianę z instagramem, grasz w gry komputerowe lub oglądasz „jeszcze jeden” odcinek swojego ulubionego serialu. Wszystkie te godziny są godzinami zmarnowanymi, niedającymi niczego oprócz chwilowego poczucia zabicia nudy. To są koszty, które nie zwróci Ci żadna siła na tej ziemi, bo tylko uprzednia inwestycja przynosi znaczące rezultaty.

Każdego dnia staram się również zrozumieć wszystkie te osoby, które posiadają ogromne talenty, ale ich nie wykorzystują. Znam przypadek chłopaka, który pisze na poziomie znanych pisarzy, ale nie robi nic w kierunku tego, aby wyjść ze swoimi opowiadaniami do ludzi. Mam też znajomego, który ma niezwykłą smykałkę do interesów i świetne pomysły na biznes, ale zamiast go założyć, pracuje jako dostawca pizzy, bo jak sam twierdzi: „Na wszystko przyjdzie czas”. Podobnie mówi moja koleżanka, której obrazy mogłyby wisieć w uznanych galeriach sztuki, tymczasem zdobią wyłącznie mieszkania jej najbliższych przyjaciół.

Czekanie na zmianę zawsze jest okupione kosztem. Jeżeli pragnie się zmian, ale udaje się, że tak naprawdę ma się czas, to wybiera się natychmiastową, krótką gratyfikację, zamiast poczekać na długoterminowe korzyści. Kora przedczołowa będzie nieustannie racjonalizować nasze złe decyzje, obiecując, że kiedyś „wszystko się ułoży”. Klucz tkwi w świadomości, że łatwo jest wybrać pączka niż dietę, ale mając 45 kg nadwagi, chwilowa przyjemność nie jest warta ryzyka zawału serca.

Nawet jeśli w obliczu podejmowania wymagających zmian, ponosisz porażkę, uczysz się, wyciągasz wnioski. Zaczynasz rozumieć, jakie są Twoje mocne oraz słabe strony, i jeśli postąpisz rozsądnie, pójdziesz w kierunku rozwoju tych pierwszych. Poznasz świat w różnym wydaniu. Poznasz siebie w sytuacjach, które nie są proste, ale to właśnie one oszlifują Twoją osobę, nadając jej błysk.

Michel Houellebecq powiedział: „W życiu może zdarzyć się wszystko a zwłaszcza nic”. Od Ciebie zależy, czy wybierzesz zmianę, czy zatrzymasz się w miejscu i będziesz na nią tylko czekać.

Żal niespełnionych zamierzeń jest największą trucizną znaną ludzkiej duszy. Jeśli dobrze się zastanowisz, z pewnością zdasz sobie sprawę, co możesz stracić, jeśli właściwie nie wykorzystasz swojego czasu. Warto myśleć o tym jak najczęściej, gdy kolejny raz z rzędu będziesz stać przed zmianą, która niekoniecznie będzie przyjemna, ale wiesz, że w dłuższej perspektywie zapewni Ci to, czego naprawdę pragniesz. Na tym polega pełne życie, którego nie będziesz nigdy żałować.

Autorem tekstu jest Marcin Kwieciński.

Twórca bloga Coaching Time: http://marcinkwiecinski.com.pl/coachingtime/, od pięciu lat zajmuje się rozwojem osobistym i tematyką relacji międzyludzkich. Pasjonat psychologii i terapii poznawczo-behawioralnej, stawiający na najbardziej skuteczne rozwiązania dotyczące zmian.

1 Comment

  • zgadzam się z autorem – często życie przecieka nam przez palce, bo czekamy na cud, tymczasem wszystko jest w naszych rękach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *