10 największych mitów o psychoterapii

Wybór dobrego terapeuty jest bardzo ważny. Niestety, zawód ten nie jest jeszcze prawnie unormowany i istnieje prawdopodobieństwo, że trafimy na kogoś nieprofesjonalnego. Może to doprowadzić do niepowodzenia w terapii a w przyszłości do zrażenia się do samej terapii. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was kilka informacji, które mogą Wam pomóc.

Zacznijmy od tego, że psychoterapeuta musi mieć ukończony (lub być w trakcie) kurs psychoterapii akredytowany przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. To ważne, bo na rynku jest sporo dwuletnich lub rocznych kursów psychoterapii, które nie są w stanie należycie przygotować kogoś do zawodu psychoterapeuty. Terapeuta musi poddawać się regularnej superwizji. Podczas superwizji terapeuta może dowiedzieć się, czy terapia danego pacjenta idzie w dobrym kierunku. Dzięki superwizji może także zrozumieć swoje odczucia do pacjenta, które w długim procesie psychoterapii są nieuniknione.

Oczywiście spełnienie przez terapeutę obu tych warunków nie daje nam stuprocentowej pewności, że nic niewłaściwego podczas terapii się nie wydarzy, ale moim zdaniem jest absolutną podstawą przy wyborze psychoterapeuty.

Dlaczego o tym mówię? Bo wokół terapii już i tak narosło sporo mitów, a niewykształceni i nieodpowiedni terapeuci tylko tę listę powiększają. Oto najpopularniejsze z nich.

1. Psychoterapeuta to nie człowiek.

Może gdyby ludzie przekonali się, że terapeuta to normalny człowiek, to chętniej szliby na terapię. A dlaczego tak bardzo zachęcam do tej terapii? Otóż dlatego, że bardzo wielu pacjentów, którzy się do mnie zgłaszali, twierdziło, że już od dawna chcieli przyjść, ale się bali. Bo nie wiedzieli, czego się spodziewać. A przecież czas w psychoterapii jest ważny. Jeśli czujemy, że coś jest nie tak, warto od razu skorzystać z pomocy, by jak najszybciej poczuć się lepiej. Chciałabym, żeby ludzie wiedzieli, że #terapeutateżczłowiek. Który w pracy jest wyrozumiały i empatyczny, a po pracy, boryka się z takim samym życiem, jak każdy inny.

Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.

2. Na terapię chodzą tylko wariaci.

O „wariatach” napisałam już jeden tekst, jest TUTAJ. To kolejne krzywdzące przekonanie. Z pomocy psychoterapeuty korzystają zarówno osoby z bardzo poważnymi problemami psychicznymi, jak i osoby, które przechodzą jakiś życiowy kryzys lub chcą siebie lepiej poznać. Psychoterapia pozwala nam zrozumieć różne mechanizmy, które nami rządzą. Wyjaśnia, dlaczego zachowujemy się w dany sposób i co zrobić, żeby reagować inaczej, lepiej. Na psychoterapii uczymy się własnych emocji. Psychoterapia leczy, ale też rozwija.

3. Gdy pójdę na terapię, wszyscy się o tym dowiedzą.

Jeśli sami nie powiemy o tym, że chodzimy na terapię, to nikt się nie dowie. Nie będziemy tego mieli w żadnych „tajnych aktach”. Psychoterapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa i nikomu nie może opowiadać o swoich pacjentach. Jest tylko jeden wyjątek – kiedy pacjent na terapii powie, że chce kogoś zabić lub skrzywdzić. Wtedy terapeuta ma prawo zgłosić ten fakt odpowiednim służbom. W pozostałych wypadkach nie może nikogo o naszej wizycie poinformować.

4. Terapeuta powie mi, co mam zrobić.

Z pewnością się taki znajdzie. Jednak dobry terapeuta nie powie nam, co zrobić, ale powie nam, dlaczego chcemy to zrobić lub dlaczego nie wiemy, co zrobić. Jeśli chcecie pójść na terapię, żeby dowiedzieć się, czy  wziąć rozwód, to może okazać się, że nie dostaniecie gotowej odpowiedzi, ale terapia może pomóc Wam tę decyzję podjąć. Trzeba pamiętać, że odpowiedzialność za nasze decyzje należy do nas.

5. Terapia to same tortury, nic przyjemnego.

Terapia jest po to, żeby nam pomóc. Aby terapeuta mógł pomóc, musi o pacjencie widzieć jak najwięcej. Może się okazać, że rozmowa o trudnych wspomnieniach nie będzie łatwa, ale może okazać się niezbędna, żeby terapeuta mógł lepiej zrozumieć nasz problem. To, o czym warto wiedzieć na pewno, to to, że to my sami decydujemy, o tym, ile chcemy powiedzieć i kiedy chcemy o tym mówić. Terapeuta nie powinien naciskać.

6. Po terapii wszystkie problemy się skończą.

To już zależy od nas. Dobrze przeprowadzona terapia z pewnością sprawi, że będzie nam się żyło lepiej, ale o jej skuteczności decydujemy też my. To od nas zależy, ile wyciągniemy z terapii i jak nam się będzie po niej  żyło. Nawet najlepszy terapeuta nie wykona za nas tego ogromu pracy.

7. Terapeuty nie można zmienić.

Można, a nawet trzeba jeśli Wam nie odpowiada. Trzeba pamiętać, że terapia to proces długotrwały, podczas którego nie raz będziecie musieli opowiadać o trudnych, bądź krępujących dla Was sytuacjach. Dobrze byłoby, gdybyście czuli się przy terapeucie w miarę swobodnie i bezpiecznie. Abyście mieli poczucie, że psychoterapeuta Was rozumie i chce Wam pomóc. Jeśli traficie na nieodpowiedniego albo takiego, który nie będzie zaangażowany w pomoc, to radzę zmienić go jak najszybciej, bo w takim wypadku terapia nie ma sensu. Zaczniecie unikać trudnych spraw lub zaczniecie odwoływać sesje. Dobrze dobrany psychoterapeuta to gwarancja lepszego samopoczucie, więc nie bójcie się szukać.

8. Terapia on-line to jakiś chory wymysł.

Niekoniecznie. W obecnych czasach wielu profesjonalnych terapeutów wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pacjentów i właśnie taką terapię oferuje. Efekt takiej terapii nie różni się od efektu terapii prowadzonej stacjonarnie. Oczywiście, jak zawsze należy terapeutę sprawdzić pod względem doświadczenia i przebytych kursów. Terapia on-line zazwyczaj odbywa się poprzez Skype. Wszystkie inne zasady pozostają bez zmian. Umawiamy się na daną godzinę i czekamy na połączenie z terapeutą. Częstotliwość takich sesji jest również taka, jaka byłaby podczas sesji w gabinecie. Co jest ważne, to to, aby zadbać o odpowiednie warunki podczas takiego spotkania. Powinniśmy być w pokoju sami i mieć spokój, aby nikt nam nie zakłócał rozmowy. To samo tyczy się terapeuty. Terapeuta powinien być również sam. Dla kogo jest taka terapia? Zazwyczaj dla osób, które mają utrudniony dostęp do terapii stacjonarnej np. znajdujących się za granicą, niepełnosprawnych lub opiekujących się małym dzieckiem.

Popularne są również konsultacje psychologiczne on-line, które przeznaczone są dla osób doświadczających przejściowych życiowych trudności i pragnących zmienić swoje zachowania lub sposób myślenia, czy uciążliwą w danym momencie sytuację. Nie zastępują terapii, ale pomagają doraźnie zrozumieć nasz problem. Często są początkiem dalszego leczenia.

Ja również prowadzę takie konsultacje. Szczegóły macie TUTAJ.

9. Nie ważny terapeuta, ważna cena.

Oczywiście jest to zrozumiałe, że liczy się dla nas cena, zwłaszcza, że terapia to zazwyczaj długotrwały proces. Musimy mieć świadomość, że sesje mogą odbywać się raz w tygodniu przez kilka lat, co razem daje sporą kwotę. Osobiście jednak jestem entuzjastką nieoszczędzania i niekorzystania z enigmatycznych ofert znalezionych w internecie. Wiele razy wspominałam, że terapeuta to normalny człowiek, do którego możecie przyjść i poinformować o swojej trudnej sytuacji finansowej. Jestem przekonana, że wielu to zrozumie i wymyśli jakiś sposób, abyście mogli rozpocząć terapię. Można też poszukać terapii na NFZ.

10. Terapeuta może wszystko.

Otóż nie. Terapeuta jest po to, żeby nam pomóc. Profesjonalny terapeuta nigdy nie przekroczy żadnej etycznej granicy. Dzięki temu na terapii będziecie czuć się bezpiecznie. Jeśli jednak zaobserwujecie jakieś niepokojące zachowania, to natychmiast na nie reagujecie. Psychoterapeuta nie może Was dotykać, adorować, zmuszać do wykonywania różnych czynności ani prosić o przysługi. Słyszałam o przypadku, w którym terapeuta prosił pacjenta o kupowanie mu po drodze papierosów. Takie zachowania są nie na miejscu i negatywnie wpływają na terapię. Jeśli taka sytuacja się Wam przytrafi, należy powiedzieć psychoterapeucie, że sobie takiego zachowania nie życzycie. Jeśli macie wątpliwość, czy zachowanie terapeuty było słuszne, sprawdźcie, co na ten temat mówi internet. Jest wiele artykułów mówiących o nieprawidłowym zachowaniu terapeutów. Jeśli nie znajdziecie nigdzie informacji, to zgłoście się do innego terapeuty lub napiszcie do mnie, aby dowiedzieć się, czy dane zachowanie było stosowne. Z pewnością nie powinniście milczeć i z pewnością nie powinniście kontynuować terapii, na której Wasze granice są przekraczane.

Pedagog, psychoterapeutka. Rocznik ’86 / Kraków / Dwa koty / Radar absurdu Roślinożerca / Gracz / Serialowy maniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *